Rosalind Franklin była niezwykłą osobą; może to być spowodowane tym, że jej rodzina jest równie godna uwagi.

Wujek jej ojca, wicehrabia Samuel był pierwszym praktykującym Żydem, który służył rządowi brytyjskiemu. Jej ciotka była żoną prokuratora generalnego mandatu palestyńskiego. Ta ciotka, wraz z innym wujem, była aktywna w ruchu sufrażystek. Cała jej rodzina była zaangażowana w Working Men's College, jedną z najwcześniejszych placówek kształcenia dorosłych w kraju.

W wolnym czasie rodzina pomagała żydowskim uchodźcom uciec od nazizmu i osiedlić się; przyjęli nawet dwoje dzieci z akcji ratunkowe Kindertransport w swoim domu.

Biorąc to wszystko pod uwagę, nic dziwnego, że Rosalind Franklin utorowała sobie drogę przez życie na swoich warunkach.

Urodzona w czasach, gdy kobiety nie miały prawa głosu, Rosalind - nigdy Rosie! - walczyła o każdy skrawek uznania zawodowego.

Szalenie inteligentna, czasami wyniosła i arogancka, a gdy opuszczała gardę: uprzejma, miła Rosalind Franklin była osobą tak złożoną, jak cząsteczka DNA, którą pomogła nam wszystkim zrozumieć.

Dostępni najlepsi nauczyciele z: Chemia
1-sza lekcja za darmo!
Julia
5
5 (4 oceny)
Julia
zł70
/h
1-sza lekcja za darmo!
Robert
5
5 (9 oceny)
Robert
zł35
/h
1-sza lekcja za darmo!
Karolina
5
5 (8 oceny)
Karolina
zł40
/h
1-sza lekcja za darmo!
Patryk
5
5 (16 oceny)
Patryk
zł50
/h
1-sza lekcja za darmo!
Kaja noworzyń
5
5 (2 oceny)
Kaja noworzyń
zł40
/h
1-sza lekcja za darmo!
Klaudia
5
5 (10 oceny)
Klaudia
zł60
/h
1-sza lekcja za darmo!
Anna
5
5 (7 oceny)
Anna
zł45
/h
1-sza lekcja za darmo!
Jakub
5
5 (10 oceny)
Jakub
zł50
/h
1-sza lekcja za darmo!
Julia
5
5 (4 oceny)
Julia
zł70
/h
1-sza lekcja za darmo!
Robert
5
5 (9 oceny)
Robert
zł35
/h
1-sza lekcja za darmo!
Karolina
5
5 (8 oceny)
Karolina
zł40
/h
1-sza lekcja za darmo!
Patryk
5
5 (16 oceny)
Patryk
zł50
/h
1-sza lekcja za darmo!
Kaja noworzyń
5
5 (2 oceny)
Kaja noworzyń
zł40
/h
1-sza lekcja za darmo!
Klaudia
5
5 (10 oceny)
Klaudia
zł60
/h
1-sza lekcja za darmo!
Anna
5
5 (7 oceny)
Anna
zł45
/h
1-sza lekcja za darmo!
Jakub
5
5 (10 oceny)
Jakub
zł50
/h
1-sza lekcje za darmo>

Wykształcenie Rosalind Franklin

Czytając wstęp do tego artykułu, można odnieść wrażenie, że rodzina pani Franklin miała polityczne dojścia i cieszyła się stabilnością finansową. Jeśli tak to zrozumiałeś, masz całkowitą rację. Jej ojciec był bankierem kupieckim, a także nauczycielem; miał zarówno środki, jak i pragnienie, aby cała piątka jego dzieci była dobrze wykształcona.

Czy jej ojciec aprobował karierę naukową swojej najstarszej córki?

Londyński Tower Bridge.
Rosalind studiowała fizykę i chemię w St Paul's Girls' School w Londynie. | źródło: Unsplash - Joana Godinho

Według niektórych relacji, gardził jej wybranym powołaniem i odmawiał jej wsparcia. Jednak jej siostra mówi, że wszystkie te historie to bzdury; Rosalind cieszyła się pełnym wsparciem rodziców i rodziny. To znaczy, kiedy zdobyła stypendium doskonałości akademickiej, jej ojciec namawiał ją do znalezienia ucznia-uchodźcy, któremu mogłaby je odstąpić, ponieważ sam chciał opłacić jej edukację.

Panna Franklin regularnie zdobywała nagrody na każdym etapie swojej kariery akademickiej: w naukach ścisłych, językach, sporcie... jedynym kierunkiem, na którym się nie wyróżniała, była muzyka. Tak źle radziła sobie na zajęciach muzycznych, że jej nauczyciel zapytał rodziców, czy to możliwe, że cierpi na jakąś formę utraty słuchu.

Na szczęście brak talentu muzycznego nie przeszkodził jej w zdobyciu wyróżnienia na innych zajęciach; zebrała sześć z nich.

Z takimi ocenami bez trudu zapewniła sobie miejsce w Cambridge, gdzie uczyła się przez trzy lata, otrzymując wyróżnienia drugiej kategorii podczas końcowych egzaminów. W tym czasie kobietom zabroniono otrzymywania tytułów licencjata, ale kiedy w końcu to się zmieniło (w 1947 r.), Rosalind otrzymała to uznanie na mocy wstecznej.

Ta kwalifikacja przyniosła jej stypendium naukowe w Newnham College i pracę pod kierunkiem doktora Ronalda Norrisha. Nie miał pojęcia, jakie zajęcie jej przydzielić. Braki zdecydowanego kierunku i chamskie zachowanie doktora Norrisha szybko skłoniło ją do szukania możliwości gdzie indziej.

Jak różne były podejście i stosunek do edukacji Rosalind od poglądów Louisa Pasteura, chemika, który dał nam szczepionkę?

Pierwsze wypady do laboratorium

Po nieudanej praktyce pod opieką Norrisha, Rosalind pracowała jako asystent pracownika naukowego w BCURA - British Coal Usage Research Association. Chociaż zajmowała takie samo stanowisko w laboratorium, jak w poprzednim miejscu pracy, w BCURA miała faktyczną pracę do wykonania.

Używając helu do określania gęstości węgla, badała jego porowatość, pomagając później sklasyfikować węgiel według jego różnych właściwości: jak dobrze będzie się palił i co się dzieje na poziomie molekularnym. To stało się tematem jej pracy doktorskiej - stopień uzyskała w 1945 roku.

W tym czasie, gdy wojna się skończyła, otworzył się przed nią świat możliwości. Wkrótce, z niewielką pomocą, zdobyła posadę w Paryskim Laboratorium Usług Chemicznych, w zespole badawczym Jacquesa Meringa.

Mering dobrze znał krystalografię rentgenowską; nauczył swoich techników jak zastosować dyfrakcję promieni rentgenowskich do badania amorficznego materiału badawczego. Rosalind odkryła, że ta technika może potencjalnie poszerzyć zakres eksperymentów i sposób, w jaki można zinterpretować ich wyniki.

Pracowała z materiałem, który najbardziej znała, węglem i opublikował kilka artykułów , które dzisiaj są integralną częścią naszego zrozumienia węgla.

Po trzech latach we Francji, Franklin została skuszona trzyletnim stypendium w King's College w Londynie... i natychmiast wpakowała się w tarapaty.

Adrienne Weill, była uczennica Marie Curie, pomogła Rosalind zdobyć miejsce w zespole Meringa.

Weill uczyła Rosalind języka francuskiego przed jej pobytem w tym kraju, ale Franklin i Marię Skłodowska-Curie, oprócz Francji łączyło coś innego. Obie były sfrustrowane brakiem powagi w stosunku do ich pracy i obie zostały początkowo zlekceważone przy przyznawaniu Nagrody Nobla.

Dyrektor jednostki zaniedbał poinformowanie swoich naukowców o zmianach personelu i obciążenia pracą, które wdrożył przed przybyciem Rosalind. Naukowcy, którzy pracowali razem, nagle zostali przeniesieni, a praca, którą wykonywali, w której dokonali oszałamiających postępów, została przekazana nowicjuszowi.

To była podstawa większości zatargów między Rosalind Franklin a Mauricem Wilkinsem. Raymond Gosling, który pracował z Wilkinsem, został skierowany do pomocy Franklin.

Rosalind Franklin.
Rosalind Franklin zyskała uznanie za swoją pracę dopiero po śmierci. | źródło: Visualhunt - retusj

Odkrycie struktury DNA

Nawet ze stosunkowo słabym sprzętem, jakim dysponowali Wilkins i Gosling, osiągnęli oni niezwykłe wyniki w dziedzinie fotografii rentgenowskiej. Właśnie wtedy ten projekt został przydzielony nowo przybyłemu pracownikowi - do tego kobiecie! - zdecydowanie nie byli szczęśliwi. Co więcej, mężczyźni znaleźli już efektywny rytm pracy i nie byli zadowoleni z konieczności porzucania go.

Z tych powodów Rosalind była często maltretowana. Mimo to, jako profesjonalistka, zabrała się do pracy, wykorzystując umiejętności, których nauczyła się we Francji - nie tylko w ustawianiu sprzętu czy utrzymaniu krytycznego nawodnienia zbadanych okazów.

To doprowadziło ją do odkrycia, że są dwa rodzaje DNA: A i B. Chemicy nie w pełni odkryli tajemnice A-DNA aż do około 60 lat później, ale B-DNA wydawało się łatwiejsze do zbadania.

Dyrektor Randall, świadomy niepokojącego napięcia w swoim laboratorium, podzielił badania. Franklin, wierna swojej sprzecznej naturze, zdecydowała się zbadać A-DNA, pozostawiając Watsonowi odkrycie tajemnic wariantu B.

Pod wieloma względami temperament Rosalind Franklin odpowiadał temperamentowi Josepha Priestleya, chemika, który odkrył tlen.

Ostatecznie dochodząc do wniosku, że oba typy DNA posiadają strukturę spiralną, Rosalind napisała swój manuskrypt i wysłała go... dokładnie na jeden dzień przed tym, jak Watson i inny badacz Francis Crick zbudowali swój model B-DNA.

James Watson i Francis Crick

Korzystając z danych podobnych do tych, które posiadał zespół King's College, badacze Uniwersytetu Cambridge, Watson i Crick zaczęli budować swój model struktury B-DNA. Żadne z laboratoriów nie zdawało sobie sprawy, jak daleko posunęło się drugie laboratorium.

Rzeczywiście, ani Crick, ani Watson nie byli świadomi, że bezpośrednio powielali pracę Rosalind Franklin w celu skonstruowania ich modelu.

Kadencja Franklin w King's College dobiegała końca; gdy przygotowywała się do przeprowadzki na stanowisko w Birkbeck na Universitecie Londyńskim, Wilkins wysłał swoim przyjaciołom Crickowi i Watsonowi wiadomość, że Franklin wyjeżdża i że mogą ruszyć z pracą pełną parą. Wniosek jest jasny: gdy kobieta została usunięta z drogi, mężczyźni poradzą sobie lepiej.

Kolejny czynnik, który niewątpliwie pomógł tym mężczyznom przejąć własność prac pani Franklin, był rozkaz dyrektora Douglasa, aby praca Rosalind pozostała w King's College; nie wolno jej było robić żadnych notatek. Wilkins „odziedziczył” wszystkie swoje fotograficzne dowody struktury DNA, w tym zdjęcie 51.

Po kilku uściskach dłoni wymienionych między dyrektorami laboratoriów i badaczami, Rosalind Franklin została wyłączona z jakiegokolwiek uznania, jakie przyniosłaby jej praca.

Maurice Wilkins, James Watson i Francis Crick podzielili się w 1962 roku Nagrodą Nobla w dziedzinie medycyny za „ich” odkrycie podwójnej helisy DNA.

Praca w laboratorium przy mikroskopie.
Pani Franklin wolała, aby jej miejsce pracy było małe i dobrze wyposażone. | źródło: Pixabay - Lutz Dieckmann

Obalanie mitów otaczających Rosalind

W przeciwieństwie do Aleksandra Fleminga, chemika, który dał światu penicylinę, Franklin lubiła czyste i uporządkowane miejsca pracy. Nie było więc zaskoczeniem, że obejmując stanowisko w Birkbeck College, była przerażona stanem, w jakim znajdowało się jej laboratorium.

Nie ukrywała swojego niezadowolenia z nowego otoczenia twierdząc, że przeprowadzka z King's do Birkbeck była „jak przeprowadzka z pałacu do slumsów”. Takie przykre stwierdzenie, bez względu na to, jak bardzo było trafne, naznaczyły Rosalind jako arogancką, wyniosłą i trudną we współpracy.

Opresja, jakiej doświadczyła pracując w King's College, na pewno przyczyniła się do jej szorstkiego traktowana współpracowników.

Trudno powiedzieć, czy jej usposobienie ukształtowało się ze względu na pozycję społeczną jej rodziny, czy też wynikało z bycia kobią w tradycyjnie męskim polu zawodowym, przez co musiała nieustannie walczyć o zasoby, równość i uznanie. A może po prostu taki miała charakter...

Rosalind miała bardzo bezpośredni sposób mówienia. Bez problemu spojrzała komukolwiek w oczy, często intensywnie i zawsze mówiła, co myśli. Ponadto zwyczajnie była absolutnie genialna, przyćmiewając swoich męskich odpowiedników. To musiało być niepokojące dla osób, które mierzyły się z jej lodowatym spojrzeniem i ostrym językiem.

Nigdy nie wyszła za mąż ani nie miała dzieci, ale to nie znaczy, że nigdy nie kochała.

Jacques Mering był jednym z jej wczesnych romansów, ale był już żonaty, a poza tym miał kochankę. Donald Casper, amerykański biolog mógł być miłością jej życia. Jej list o nim, napisany do powiernika, brzmi tęsknie; opisała go jako idealnego partnera.

Kolejna wymowna uwaga świadcząca o jej tęsknocie pojawiła się, gdy rak pustoszył jej ciało. Jej brzuch spuchł i wyglądała na gotową do urodzenia dziecka. „Nie jesteś w ciąży?” - zapytał lekarz. „Chciałabym, żeby to była prawda”, odpowiedziała.

Rosalind zmarła 16 kwietnia 1958 roku, pozostawiając po sobie dziedzictwo, które na zawsze zmieni świat biologii molekularnej... i nikt jej za to nie przyznał uznania przed śmiercią.

Jak myślisz: czy Rosalind Franklin znajdzie się na twojej liście sławnych chemików i ich odkryć? Daj nam znać w komentarzach poniżej.

Potrzebujesz nauczyciela z przedmiotu: Chemia ?

Oceń czy nasz artykuł był pomocny 😊

5,00/5 - 1 głos(y)
Loading...

Marta

Pozytywnie zakręcona idealistka. Straszna psiara i wielbicielka gier planszowych. Fascynatka lingwistyki, kreatywnego myślenia i samorozwoju.